wokół życia,
nie odwrotnie
Paweł, 38 lat — menedżer, uczy się angielskiego biznesowego
Trzecia próba nauki angielskiego. Poprzednie kursy się nie udały: raz zrezygnował bo zapomniał który komunikator, raz bo zagubił link do lekcji, raz bo szkoła wysyłała materiały mailem i nie wiedział co na kiedy. Tym razem postanowił spróbować jeszcze raz — trafił do szkoły z DL PRO.
- Różne platformy do lekcji — nigdy nie wiedział gdzie wejść
- Materiały rozsiane po mailach — niemożliwe do znalezienia
- Fizyczna książka — zapomniał w biurze przed lekcją online
- Papierowe umowy i RODO — strata czasu na spotkanie w szkole
- Nie wiedział ile zapłacił i za co — brak przejrzystości
- Jedna aplikacja: lekcja, podręcznik, ćwiczenia, płatności
- SMS 30 min przed lekcją — Paweł nigdy o niej nie zapomina
- Wchodzi do klasy jednym kliknięciem — bez szukania linku
- Podręcznik na telefonie — ćwiczy w autobusie do pracy
- Historia płatności i faktur dostępna zawsze w aplikacji
Tydzień Pawła z DL PRO
Paweł ćwiczy słownictwo z lekcji
Otwiera DL Students. Gra w grę słowną do materiału z poprzedniego tygodnia. 10 minut, 15 słówek. Nie musiał pamiętać o niczym — aplikacja mu przypomina gdzie skończył.
„Twoja lekcja angielskiego za 30 minut"
Paweł zamknął właśnie spotkanie. Bez SMSa pewnie by zapomniał. Klika powiadomienie, otwiera DL PRO, klika kamerę. O 18:30 jest na lekcji z lektorką Anną — bez żadnego wysiłku technicznego.
Widzi swoje wyniki testów i historię lekcji
W aplikacji Paweł przegląda swoje wyniki egzaminów z ostatnich 3 miesięcy. Widzi że słuchanie poprawiło się z 61% do 78%. Motywacja rośnie — po raz pierwszy kończy kurs zamiast rezygnować.