dzieci uczą się
Joanna, właścicielka szkoły językowej dla dzieci — 180 uczniów w wieku 4–16 lat
Dzieci nie zarządzają sobą — zarządzają nimi rodzice. Każda zmiana harmonogramu to lawina SMSów i telefonów. Każda faktura to pytanie „za co?". Każdy nowy uczeń to spotkanie w szkole na podpisanie papierów. Joanna spędza 2 godziny dziennie na komunikacji z rodzicami — zamiast rozwijać szkołę.
- Każda zmiana harmonogramu = 30 SMSów od rodziców
- „Kiedy są lekcje mojego dziecka?" — pytanie 10× dziennie
- „Za co ta faktura?" — mimo że wyjaśnione w umowie
- Zapisy: rodzic musi przyjść osobiście — trudne logistycznie
- Rodzice nie wiedzą jak dziecko się rozwija między lekcjami
- Rodzic widzi harmonogram dziecka w aplikacji — zawsze aktualny
- Zmiana lekcji = automatyczny SMS do rodzica natychmiast
- Zapisy online — rodzic wypełnia formularz z telefonu w domu
- Wyniki testów dziecka widoczne dla rodzica w aplikacji
- Historia płatności i faktury — zawsze dostępne online
Jak wygląda zapis dziecka i komunikacja z rodzicem?
Joanna wysyła link — rodzic robi resztę sam w domu
Joanna podaje numer telefonu mamy. SMS z linkiem do formularza. Mama Zosia wypełnia dane Zuzi wieczorem przy kawie. Akceptuje RODO, podpisuje umowę przez SMS. Joanna dostaje powiadomienie — Zuzia jest w systemie.
Wszyscy rodzice informowani w 30 sekund
Joanna klika grupę dzieci, wpisuje wiadomość o odwołanej lekcji i klika wyślij. Masowy SMS do wszystkich rodziców grupy — wysłany z telefonu, bez kosztów za bramkę SMS. Zero telefonów zwrotnych z pytaniami.
Joanna pokazuje wyniki testów w profilu uczennicy
Zamiast słownej relacji lektor otwiera profil Zuzi. Test wejściowy: poziom Pre-A1. Test po semestrze: A1+. Mama widzi konkretne liczby. Zuzia zostaje na kolejny semestr.